Witam!
Postanowiłem zamieścić ten filmik bo dał mi trochę do myślenia. Co czuję gdy widzę protestujących ateistów? Smutek, żal, nienawiść, złość, bezradność, czy może nic nie czuję po prostu wzruszam ramionami. Od razu sobie pomyślałem, że ateisty to chyba nie znam, czyli chyba jest ich bardzo mało, ale „wierzących niepraktykujących” to już chyba paru sobie przypominam. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić człowieka, który szuka Pana Boga i Go nie może znaleźć, chyba to jest raczej rodzaj jakiegoś lenistwa, albo może obawy, że Pan Bóg zacznie ich w jakiś sposób ograniczać. Patrząc na tych ludzi, mam wrażenie, a może gdzieś to już słyszałem, że jest to postawa typu: Pana Boga chyba nie ma, a jak jest to jest przecież miłosierny i zbawi wszystkich. Przyznam, że kiedyś miałem takie wrażenie, nie rozumiejąc czym jest miłosierdzie Boże, że wszyscy co chcą będą zbawieni. Z pomocą przyszedł ks. Pawlukiewicz, który mówi: Pan Bóg miłosierny jest, ale nie pozwoli z siebie robić pośmiewiska. To jest tak, jak dziecko, rozmawia z mamą, nad talerzem zupy:
- Mamo, kochasz mnie?
- Tak synku.
- Więc nie pozwolisz, aby Twój syn był głodny?
- Tak synku.
- Więc ja tą zupę wyleję, a ty mi zrobisz nową…
Oczywiście każdy rodzic wie, że kochająca mama nie pobiegnie obierać ziemniaków, aby zrobić dla syneczka nową zupę, tylko „wytłumaczy” i tak zrobić nie pozwoli. Dla mnie powyższa historyjka, była krokiem w zrozumienia miłosierdzia Pana Boga.
Poniżej zamieszczam link do filmu z marszu ateistów i agnostyków w Krakowie, który skłonił mnie do zastanowienia, jak przekonywać zagorzałych ateistów, ale również przeciwników Boga i Kościoła, do tego, aby zawrócili z drogi, która prowadzi donikąd. Oczywiście, czasami trzeba, dyskutować, przekonywać, ale myślę, że to co zrobili ludzie z Młodzieży Pijarskiej, było strzałem w dziesiątkę i dało wiele do myślenia, maszerującym ateistom i agnostykom.
Film z marszu ateistów i agnostyków:
http://www.youtube.com/watch?v=tscQZCwnGYY
P.S. Youtube wciąga, ale już następny wpis będzie audio z bardzo mądrymi słowami, bardzo mądrego paulina, to będzie naprawdę mocne, także zapraszam.
Jeżeli ktoś czuje, że potrzebuje więcej argumentów, do dyskusji z niewierzącymi polecam stronę: „Młot na ateistów”: