„GOŚĆ NIEDZIELNY” - Ogólnopolski tygodnik katolicki wydawany w Katowicach.
Pismo porusza problematykę religijną, duszpasterską, społeczną, polityczną, czy ekonomiczną. Wydawane jest od 1923 r. (http://gosc.pl/)
Gość Niedzielny – historia i dzień dzisiejszy
Tygodnik katolicki „Gość Niedzielny” posiada bogatą tradycję, wypracowaną przez prawie dziewięćdziesiąt lat obecności na polskim rynku wydawniczym.
Przez ten czas przez redakcję przewinęło się wiele znakomitych osób współtworzących czasopismo. „Gość Niedzielny” kilkakrotnie w swojej historii zmieniał wygląd zewnętrzny (format, szatę graficzną, jakość papieru), aby w coraz lepszy sposób towarzyszyć swoim Czytelnikom. Różna była także zawartość pisma - zakres poruszanych tematów i zamieszczanych działów. Nie zmieniała się jednak przez te lata wierność Bogu i Kościołowi w przesłaniu tygodnika.
„Gość Niedzielny” został założony przez ks. Augusta Hlonda, administratora apostolskiego dla Górnego Śląska, późniejszego pierwszego biskupa katowickiego, a następnie prymasa Polski, a jego pierwszy numer ukazał się 9 września 1923 r. Organizację nowego tygodnika powierzono ks. dr. Teodorowi Kubinie, proboszczowi kościoła Mariackiego w Katowicach. Ksiądz Hlond zwrócił uwagę w słowie wstępnym, że nowe pismo „przychodzi jako przyjaciel ludu z otwartem słowem prawdy. Nie chce nikomu schlebiać. Nie służy żadnemu stronnictwu politycznemu ani nie jest wyrazem interesów jakiegoś odłamu społeczeństwa. Chce w mroki szare wnieść promień światła. Chce w duszną atmosferę społeczną tchnąć orzeźwiający powiew Chrystusowego ducha”.
„Gość Niedzielny” początkowo miał 8 stron. Pod koniec lat trzydziestych posiadał spory nakład oraz stałą grupę czytelników, cechował go również wysoki poziom redakcyjny. W czasie II wojny światowej wydawanie tygodnika zostało zawieszone. W okresie powojennym działalność została wznowiona, jednakże w latach komunizmu GN borykał się z różnymi trudnościami, dot. np. przydziału papieru czy cenzury. Przez ponad 30 lat, aż do swojej śmierci, z „Gościem Niedzielnym” był związany ks. Stanisław Tkocz, jako redaktor naczelny oraz publicysta. Kolejnym redaktorem naczelnym został w 2003 r. ks. Marek Gancarczyk. Arcubiskup Damian Zimoń napisał w dekrecie nominacyjnym m.in. „W kierowaniu Zespołem Redakcyjnym niech Ksiądz korzysta z doświadczeń osiemdziesięcioletniej tradycji <<Gościa Niedzielnego>>, który służy dziełu ewangelizacji, a także podejmuje trudne nieraz problemy społeczne”. Obecnie pismo ma objętość 76 stron, przez kilka lat ukazywał się także dodatek telewizyjny. Do wydania ogólnego w 19 diecezjach załączane są ośmiostronicowe dodatki diecezjalne. „Gość Niedzielny” podejmuje aktualne tematy, koncentruje się przede wszystkim na zagadnieniach dotyczących wiary. W atrakcyjnej formie przekazuje istotne kwestie dla współczesnego wierzącego człowieka. Zamieszczane są w nim cykle tematyczne, np. „Filary wiary”, dotyczący podstawowych prawd wiary, cykl „Modlitwa jak chleb”, o znaczeniu modlitwy „Ojcze nasz”, cykl „Wielki Post z Janem Pawłem II”. Dużą popularnością cieszy się również felieton „Tabliczka sumienia” Franciszka Kucharczaka.
Zespół „Gościa Niedzielnego” tworzy ponad 125 osób pracujących w całej Polsce. Dziennikarze z głównej siedziby redakcji mieszczącej się w Katowicach piszą artykuły o wierze, życiu Kościoła, opracowują analizy społeczno-gospodarcze, omawiają kwestie naukowe i kulturalne, przygotowują reportaże z różnych ciekawych miejsc w Polsce i na świecie. Zespół redakcyjny tworzą także dziennikarze pracujący w 19 oddziałach diecezjalnych. Poruszają oni sprawy lokalne, informują o wydarzeniach odbywających się w danej diecezji. W skład redakcji wchodzi również grupa profesjonalnych fotoreporterów. „Gość Niedzielny” to także studio graficzne przygotowujące we własnym zakresie grafiki i projektujące reklamy.
Dzięki dokonującym się zmianom „Gość Niedzielny” jest coraz chętniej kupowanym pismem i zajmuje pierwsze miejsce pod względem sprzedaży wśród tygodników. Jego średnia sprzedaż wynosi ok. 140 tys. egzemplarzy. W 2007 r. jedna z okładek GN, zaprojektowana przez Małgorzatę Wronę-Morawską, otrzymała prestiżowe wyróżnienie Grand Front, przyznawane przez Izbę Wydawców Prasy. âGość Niedzielnyâ jest członkiem Izby Wydawców Prasy, Związku Kontroli Dystrybucji Prasy i Polskich Badań Czytelnictwa.
artykuł pochodzi ze strony - http://gosc.pl/O_nas
„NIEDZIELA” - Ogólnopolski tygodnik katolicki wydawany w Częstochowie. Po raz pierwszy pismo ukazało się 4 kwietnia 1926 r. (www.niedziela.pl)
W służbie Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie
85 lat temu, 4 kwietnia 1926 r., ukazał się pierwszy numer „Niedzieli”. Tygodnik został powołany do istnienia przez pierwszego biskupa częstochowskiego Teodora Kubinę tuż po objęciu przez niego rządów w nowo utworzonej diecezji częstochowskiej. Bp Kubina był kapłanem archidiecezji wrocławskiej i pracował m.in. w Berlinie i Kołobrzegu, a potem w diecezji katowickiej – także jako proboszcz w kościele Mariackim w Katowicach. Pełnił też funkcję redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego”. Zaangażowany w walkę o polskość Śląska, żywo uczestniczył w plebiscycie na Górnym Śląsku. Jako patriota polski, Ślązak, wiedział, czym dla ludu polskiego jest katolicka gazeta. Stąd jego szybka decyzja o wydawaniu „Niedzieli”. Na stanowisko redaktora naczelnego tygodnika bp Kubina powołał ks. Wojciecha Mondrego, który również był wielkim patriotą, walczył o polskość na Warmii i Mazurach. Gdy Polacy przegrali plebiscyt na tamtych terenach, ks. Mondry musiał wyjechać. Nadarzyła się więc doskonała okazja, żeby ten polski kapłan mógł dobrze spożytkować swoją kapłańską energię.
„Niedziela” od samego początku była kościelnym pismem patriotycznym, spełniającym bardzo ważne zadania duszpasterskie. Bp Kubina miał jasną wizję roli katolickiego tygodnika w diecezji, a jego odezwy do wiernych na łamach pisma były serdeczne, proste i zawsze trafiały w sedno problemu. Podobnie rozumiał rolę „Niedzieli” jej redaktor naczelny „ ks. Mondry. Ich współpraca owocowała znakomicie. Nakład pisma był imponujący. Wierni i księża wiedzieli, że biskupowi zależy na czytelnictwie pisma wydawanego w ich diecezji. Nakład wciąż wzrastał, a ks. Mondry mógł pisać o sukcesach wydawniczych.
Trzeba wiedzieć, że „Niedziela” była wtedy pismem przeznaczonym wyłącznie dla diecezji częstochowskiej, a jej nakład sięgał 25 tys. egzemplarzy tygodniowo! Dzisiaj nie ma ani jednej diecezji, gdzie „Niedziela” osiągałaby takie czytelnictwo. A przecież mamy już inne czasy i nie ma w Polsce problemu analfabetyzmu. Ale też nie było wtedy katolickiego radia, nie było przekazów telewizyjnych, stąd niezwykle ważną rolę odgrywała prasa katolicka. Oczywiście, zarówno redaktor naczelny „Niedzieli”, jak i pasterz diecezji często przypominali wiernym o wartości tej prasy, o jej wielkiej roli formacyjnej.
Od tamtych czasów minęło wiele lat, a w przesłaniu katolickiego pisma niewiele się zmieniło. Redaktorzy pism katolickich zachęcają wciąż wiernych do sięgania po tę prasę, przedstawiają różne propozycje, chcąc dotrzeć do jak największej liczby czytelników, przekonać ich o wartości katolickiej gazety.
Gdy porównujemy teksty drukowane w „Niedzieli” w pierwszym 10-leciu jej wydawania i dziś, jesteśmy zaskoczeni, jak podobne są problemy, z którymi spotykają się redaktorzy w swojej pracy. Te czasy różni zrozumienie ze strony księży znaczenia mediów katolickich. Nasuwa się zatem pytanie: Czy wtedy księżom zależało bardziej na formacji wiernych przez katolicką gazetę?…
Przedwojenna „Niedziela” ukazywała się do 1939 r., a więc do II wojny światowej. Służyła życiu parafialnemu i istotnie była dla wielu proboszczów dodatkowym wikarym, jak pisał bp Kubina. Służyła także instytucjom, organizacjom i stowarzyszeniom katolickim. Była pismem żywym, rzeczowym, odpowiadającym na duchowe potrzeby czytelników. Kiedy przyszedł kataklizm II wojny światowej, tygodnik przestał się ukazywać. Wrócił do polskich parafii „ i nie tylko do diecezji częstochowskiej â pod kierownictwem ks. Antoniego Marchewki w 1945 r. Ale były to, niestety, czasy reżimu komunistycznego, cenzury, która ograniczała możliwości katolickiej redakcji. Po śmierci Józefa Stalina w 1953 r. nasiliły się naciski na Kościół, w końcu wydawanie „Niedzieli” zawieszono. Taki stan trwał długie 28 lat.
5 marca 1981 r. bp częstochowski Stefan Bareła - trzeci ordynariusz częstochowski – uzyskał pozwolenie na reaktywowanie „Niedzieli”. W nakładzie 100 tys. egzemplarzy i pod określonymi przez władze komunistyczne dyspozycjami – wskazana drukarnia i urząd cenzury w Opolu, kolportaż w całej Polsce przez komunistyczne przedsiębiorstwo Ruch - można było znowu wydawać „Niedzielę”, z kilkumiesięczną przerwą, spowodowaną stanem wojennym.
Przez pierwsze 10 lat „Niedziela” - pod moim kierownictwem - była wydawana pod czujnym okiem cenzury. Zmagaliśmy się z jej działaniami zawsze w sposób zdecydowany. Tak było do czerwca 1989 r., kiedy to cenzura została zniesiona i nastał czas wolności słowa. Od tego czasu zaczęliśmy pracować inaczej.
Dziś w 19 edycjach „Niedzieli” przygotowujemy co tydzień pismo w liczbie ok. 220 stron. To ogromny materiał, przekazywany zarówno przez redakcję w Częstochowie, jak i przez poszczególne redakcje diecezjalne, wymagający dużego nakładu pracy. Ale dzięki temu „Niedziela” może służyć nie tylko diecezji częstochowskiej, lecz prawie połowie polskiego Kościoła. Gdy któryś z księży biskupów przyjmuje „Niedzielę” do swojej diecezji, nasza redakcja czuje się zobowiązana do szczególnej, odpowiedzialnej służby danej diecezji, a jej biskup staje się także biskupem opiekunem „Niedzieli”.
Mówię o tym dlatego, że zarówno księża biskupi, jak i kapłani naszych diecezji powinni wiedzieć, iż ze strony naszej redakcji jest bardzo zdecydowana chęć i wola pracy na rzecz Kościoła diecezjalnego. Każda edycja „Niedzieli” traktowana jest służebnie w stosunku do swojej diecezji. Chcielibyśmy, aby księża biskupi mieli świadomość, że „Niedziela” chce im pomagać w pracy duszpasterskiej. Nie narzucamy diecezjom własnej opcji, redaktorom danej edycji zostawiamy swobodę w działaniu, by jak najgłębiej mogli się wczuć w pragnienia pasterzy diecezji i by edycja diecezjalna służyła duszpasterstwu parafialnemu. Jest to nasza intencja eklezjalna, bo uważamy, że dzieło ewangelizacji, w tym praca duszpasterza, winno być wspomagane przez katolicką prasę.
Świętując dzisiaj 85. rocznicę narodzin „Niedzieli”, chcemy to właśnie powiedzieć wszystkim Księżom Biskupom, Duszpasterzom, Profesorom seminariów i innym naszym Czytelnikom, że „Niedziela” stara się służyć Kościołowi w Polsce, wspomagając go w pracy duszpasterskiej. Wielki Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński tak lapidarnie przedstawił swoją opcję polskiego Kościoła: „Otaczać troską wszystko, co Polskę stanowi”. W tych słowach zawarty jest również wątek patriotyczny. Chcemy więc również służyć Ojczyźnie, naszej kulturze i tożsamości, która zawsze była chrześcijańska. Dlatego mamy świadomość, że jeżeli „Niedziela” kultywuje polską kulturę oraz dba o prawdę historyczną, to służy dobrze dziełu ewangelizacji.
Bardzo pragniemy, by nasi Czytelnicy wiedzieli, gdy biorą do ręki „Niedzielę”, że ten tygodnik po prostu chce im wiernie służyć.
Ks. Ireneusz Skubiś
(artykuł ze strony http://www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=nd201114&nr=6)
PRZEWODNIK KATOLICKI. Ogólnopolski tygodnik dla rodzin, http://www.przk.pl/

Takie były początki…
„Przewodnik Katolicki” to najstarszy, polski tygodnik społeczno-religijny. Inicjatorem jego powołania był arcybiskup Florian Stablewski.
Pierwszy numer „Przewodnika” ukazał się 17 stycznia 1895 roku. Nowe pismo, zgodnie z założeniami, miało przede wszystkim budzić i utwierdzać wiarę w Boga, informować o życiu Kościoła, a także podtrzymywać polskie tradycje pod zaborami, jednoczyć wszystkie stany, kształtować świadomość społeczną, edukować, bawić i radzić. Już na początku jego istnienia, w „Przewodniku Katolickim” pojawiały się porady zdrowotne, prawne, na temat wychowania dzieci oraz cykle podróżnicze. Co ciekawe, już w XIX wieku obecne były reklamy i ogłoszenia.
Takie były początki…
Wbrew potocznemu przeświadczeniu pierwszym naczelnym „Przewodnika” nie był ks. Józef Kłos, lecz proboszcz poznańskiej parafii św. Jana Jerozolimskiego, ks. Wawrzyniec Kotecki. To właśnie na jego plebanii mieściła się pierwsza redakcja „Przewodnika”. Młody wikary archikatedralny był początkowo jego zastępcą, choć faktycznie od początku redagował pismo samodzielnie, korzystając tylko z porad i doświadczenia ks. Koteckiego. Dopiero od numeru 40. objął formalnie kierowanie pismem; wtedy arcybiskup polecił, aby siedzibą redakcji było mieszkanie ks. Kłosa przy ul. Seminaryjskiej. A kilka miesięcy później ks. Józef przeniósł redakcję na Dominikany, przejmując z rąk metropolity oficjalną nominację na szefa „Przewodnika”; tym samym został zwolniony z obowiązków duszpasterskich.
Od 1 października 1897 r. aż do 1926 r. ks. Kłos redagował także bezpłatny dodatek adresowany do dzieci pt. „Opiekun dziatek”. Dzięki niemu w wielu domach czytelników „Przewodnika”, zwłaszcza na prowincji, dzieci poznawały litery i uczyły się czytać oraz pisać po polsku. Kiedy więc narastał czas strajków szkolnych, „Przewodnik” angażował się w otwartą walkę o prawa języka polskiego i to nie zważając na represje oraz procesy sądowe, a tych władze pruskie wytoczyły ks. Kłosowi kilkanaście.
Jedyna przerwa w ukazywaniu się tygodnika miała miejsce w czasie II wojny światowej. Po wojnie komuniści, prowadzący metodyczną walkę z Kościołem, nie wyrazili zgody na wydawanie większości polskich czasopism katolickich. Podobny los spotkał również „Przewodnik Katolicki”, który ponownie zaczął się ukazywać dopiero w październiku 1956 roku.
Przez te wszystkie lata „Przewodnik”, wychodząc naprzeciw wymaganiom swoich czasów, zmieniał swoje oblicze. Dziś najmocniejszą stroną są artykuły traktujące o sprawach wiary i życiu Kościoła, a także felietony i komentarze, w których śmiało poruszane są sprawy społeczne i religijne. Pismo dociera do czytelników przede wszystkim poprzez parafie, sprzedawany jest również w kioskach i salonikach prasowych na terenie całego kraju.
Tygodnik wchodzi w skład grupy: Drukarnia i Księgarnia Św. Wojciecha, spółki z o.o. We wrześniu 2004 r. „Przewodnik Katolicki” stał się członkiem Związku Kontroli Dystrybucji Prasy.

