Zbawczy wymiar cierpienia
Listopad 5, 2011 w Relacje
Kiedy dotyka nas cierpnie, to dotyka ono nas całych. Rodzi się wtedy pytanie „Dlaczego ja?”, zwłaszcza, gdy dotyczy człowieka, który się do niego nie kwalifikował. Pierwszą odpowiedzią na to jest bunt. Wynika to z tego, że cierpienie jest pochodną zła. A skoro uciekamy od zła to uciekamy też od cierpienia. Po buncie, na drodze cierpienia, następuje postawienie sobie istotnych pytań. Wtedy cierpienie staje się szansą. Zwłaszcza, że cierpiący zaczyna zauważać innych cierpiących i następuje solidarności między nimi, a cierpienie drugiego człowieka otwiera nas na wrażliwość. Odpowiedzią na cierpienie jest Chrystus, który przyjmując ludzki los, przyjmuje też cierpienie, bo poprzez akt wcielenia Jezus w jakiś sposób zjednoczył się z każdym człowiekiem. Przyjęcie, zgoda na cierpienie i nadanie mu nowego sensu przez Chrystusa może pogłębić i poszerzyć nasze życie. My często marnujemy wiele dobra wynikającego z cierpienia, bo np. człowiek reagując na obmowę, upokorzenie, dzieli się z tym kto nas wysłucha i podobnie myśli. Czy czujemy się wtedy lepiej? Nie, człowiek czuje się âskacowanyâ i zastanawia się po co to mówił i jaki to ma sens. Co możemy zrobić? Uczestnicząc w Eucharystii możemy coś złożyć w ofierze, możemy złożyć w ofierze to co nas najbardziej boli, nasze zranienia, krzywdy Panu Bogu, a ON się nimi zajmie.
Na koniec kilka lektur, które ksiądz Szukalski przyniósł na spotkanie i nam je polecił:
„Słońce świeci dla wszystkich” Josiane Crisuolo - Bohaterką książki i jej autorką jest kobieta, chora na chorobę polio, która paraliżuje wszystkie narządy ruchu. Książka ukazuje psychiczny i fizyczny proces rehabilitacji autorki.
„Cierpienie ma tysiąc twarzy” Jan Paweł II i chorzy – 9 czerwca 1979 roku po południu, Bazylika oo. Franciszkanów zapełniła się chorymi. Wśród nich znani Ojcu Świętemu z wizyt w ich domach, znajomi z rekolekcji w Trzebini, przywiezieni przez młodych studentów, wolontariuszy, pod opieką sanitarną Aliny Rumun, s. Serafiny i sióstr opiekunek. Przywieziono chorych z wielu stron Polski. Relacje i wypowiedzi chorych zebrał prof. Zdzisław Ryn w swojej znakomitej książce âCierpienie ma tysiąc twarzyâ. Wzruszające były wypowiedzi chorych, zwłaszcza krakowskich, objętych opiekę parafialną. W tych wspomnieniach niejednokrotnie chorzy przywoływali osobę Hanny Chrzanowskiej. Wspominali wizytę księdza kardynała u siebie w domach lub podczas trzebińskich rekolekcji. Okazało się, że On poznawał ich również, pamiętając okoliczności spotkań z nimi. 28-letni niepełnosprawny, po przebytej chorobie Heinego-Medina usłyszał z ust Papieża: âCześć stary! My się znamy z Trzebini… Klepnął chorego po ramieniu i powiedział: „Trzymaj się”.
„Rozumieć cierpienie? Wokół myśli Jana Pawła II i pytań o przyszłość chrześcijaństwa” – Marek Kazimierz Siwiec, Sylwester Warzyński, Dariusz Łukasiewicz (red.) – Książka jest wyrazem refleksji nad pytaniami dotyczącymi cierpienia. Zawarte rozprawy poświęcone są problematyce cierpienia głównie w filozofii, nauczaniu i poezji Jana Pawła II. Odniesiono się również się do takich wybitnych myślicieli, jak ks. Józef Tischner. Poza tym publikacja zawiera teksty dotyczące historii, współczesności i przyszłości chrześcijaństwa.
„Ewangelia cierpienia. Wybór homilii, przemówień i dokumentów” Jan Paweł II
Kolejne spotkanie w ramach „Szkoły Formacji” 14 stycznia 2012 roku (szczegółowe informacje będą podane w newsletterze WAM).
Pages: 1 2


